Humor po pracy

 
Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera
 

Nurtuje Cię pytanie? Boisz się podjąć ryzyko?

   
 
 

W tańcu...

W tańcu...

W tańcu facet zwraca się do partnerki:
- Widzi pani tego starego bałwana, który tańczy z tą farbowaną blondyną? To mój szef. Nie znam większego kretyna.
- A czy pan mnie zna?
- Nie.
- Jestem żoną pańskiego szefa.
- A czy pani mnie zna?
- Nie.
- No to chwała Bogu!

4.5  

 
Najwyżej oceniane
Chłop i babaChłop i baba

Stara chałupa na końcu świata, biedne małżeństwo, wychowujące sporą gromadkę...

Co to jest...?Co to jest...?

Co to jest:
- 100 osób, z tego 98 myśli o piciu, a dwoje o seksie?

 
 
Dodaj komentarz do: W tańcu...
*Treść:

 Autor: *Ile to jest 4 dodać 2?

   

Redakcja nf.pl nie odpowiada za treść pozostawionych komentarzy