Humor po pracy

 
Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera
 

Nurtuje Cię pytanie? Boisz się podjąć ryzyko?

   
 
 

W tańcu...

W tańcu...

W tańcu facet zwraca się do partnerki:
- Widzi pani tego starego bałwana, który tańczy z tą farbowaną blondyną? To mój szef. Nie znam większego kretyna.
- A czy pan mnie zna?
- Nie.
- Jestem żoną pańskiego szefa.
- A czy pani mnie zna?
- Nie.
- No to chwała Bogu!

4.0  

 
Najwyżej oceniane
Telefon do mężaTelefon do męża

Żona wściekła na męża dzwoni na jego komórkę:
- Gdzie ty się szwędasz?

Żona do mężaŻona do męża

Żona do męża:
- Zobacz, ja muszę prać, prasować, sprzątać, nigdzie...

 
 
Dodaj komentarz do: W tańcu...
*Treść:

 Autor: *Ile to jest 2 dodać 10?

   

Redakcja nf.pl nie odpowiada za treść pozostawionych komentarzy